Obsady sędziowskie przed końcem turnieju

Szymon Marciniak po dwóch prowadzonych spotkaniach pozostawał w grupie arbitrów dostępnych przed finałową częścią mistrzostw świata. Tomasz Kwiatkowski został wyznaczony do pracy jako główny VAR podczas półfinału Hiszpania–Francja, prowadzonego przez Ivana Bartona z Salwadoru. Rafał Rostkowski ocenił, że przydział Kwiatkowskiego nie musi wykluczać udziału polskiego zespołu w meczu finałowym, wskazując na czas między półfinałem a finałem oraz doświadczenie arbitra w turnieju.

Rostkowski zaznaczył, że o końcowych nominacjach decyduje komisja sędziowska FIFA, kierowana przez Pierluigiego Collinę. Według eksperta nominacje do półfinałów dla arbitrów z CONCACAF można wiązać między innymi z rolą tej konfederacji jako współgospodarza turnieju. Dodał, że przy obsadzie finału i meczu o trzecie miejsce mogą być brani pod uwagę sędziowie z Ameryki Południowej, Europy lub Azji.

Spór o stosowanie protokołu VAR

Jednym z tematów rozmowy była interpretacja procedur VAR przy żółtych kartkach. W meczach Argentyna–Szwajcaria oraz Paragwaj–USA sędziowie anulowali kary dla zawodników, którzy mieli zostać sfaulowani, po czym ukarali żółtymi kartkami piłkarzy uznanych za symulujących. Rostkowski uznał karanie symulowania za zasadne, lecz wskazał, że obecne brzmienie protokołu może nie określać wystarczająco jasno możliwości jednoczesnego anulowania jednej kary i nałożenia drugiej w ramach tej samej akcji.

Ekspert krytycznie odniósł się także do braku szczegółowych komunikatów wyjaśniających decyzje podejmowane podczas turnieju. Jego zdaniem publikowanie ocen wybranych sytuacji po meczach mogłoby ułatwić odbiorcom zrozumienie stosowanych wytycznych. Wskazał również na różnice między podejściem FIFA a UEFA do części zagadnień sędziowskich, w tym interpretacji przewinień i zakresu interwencji wideoweryfikacji.

Ocena decyzji i komunikacji

W rozmowie przywołano sytuacje z meczów Argentyny, w których decyzje dotyczące fauli, kartek i anulowanych bramek wywoływały dyskusję. Rostkowski stwierdził, że same kontrowersje nie stanowią dowodu na celowe wspieranie jednej reprezentacji. Zwrócił uwagę, że ocena decyzji zależy od materiału wideo, dostępnych ujęć oraz instrukcji przekazanych arbitrom przed turniejem.

Odnosząc się do meczu Anglia–Norwegia, ekspert wskazał, że sędzia VAR może interweniować wyłącznie wtedy, gdy dysponuje materiałem potwierdzającym błąd. W tej sprawie omawiano możliwość kontaktu piłki z linką kamery przed zdobyciem bramki. Według Rostkowskiego brak jednoznacznego zapisu zdarzenia ograniczał podstawy do podjęcia interwencji przez zespół VAR.