Kard. Stanisław Dziwisz nie stawił się 15 lipca na rozprawie przed Sądem Okręgowym w Krakowie, gdzie miał zeznawać jako świadek w postępowaniu cywilnym. Sprawa została wszczęta z powództwa Janusza Szymika przeciwko Archidiecezji Krakowskiej.

Powód domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia w związku z krzywdami, których miał doznać wskutek nadużyć seksualnych ze strony ks. Jana Wodniaka. Pozew dotyczy odpowiedzialności archidiecezji i parafii za działania duchownego, który w okresie objętym sprawą był związany z Archidiecezją Krakowską.

Pismo świadka i stanowisko sądu

Jak przekazano podczas rozprawy, 29 czerwca do sądu wpłynęło pismo kardynała. Wskazał w nim, że w latach 1978–2004 przebywał w Rzymie i nie ma wiedzy dotyczącej sprawy ks. Wodniaka. Powołał się także na wiek, stan zdrowia oraz zalecenia lekarskie dotyczące unikania czynności wywołujących stres i wniósł o niewzywanie go na kolejne przesłuchania.

Sąd oczekuje na zaświadczenie lekarza sądowego dotyczące stanu zdrowia świadka. Jeżeli dokument zostanie przedstawiony, możliwe będzie przesłuchanie w miejscu zamieszkania. Wcześniejszy termin przesłuchania, wyznaczony na czerwiec, nie doszedł do skutku z powodu choroby świadka.

Przyczyną nieobecności 15 lipca miał być wcześniej zaplanowany wyjazd, w tym pobyt w Watykanie do 31 lipca. Sąd zobowiązał świadka do przedstawienia dokumentów potwierdzających rezerwacje podróży i zakwaterowania. Poinformowano, że nieprzedstawienie potwierdzeń może skutkować grzywną. Kolejny termin przesłuchania wyznaczono na 3 sierpnia.

Dotychczasowe postępowania

W 2025 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej przyznał Januszowi Szymikowi 400 tys. zł zadośćuczynienia od Diecezji Bielsko-Żywieckiej za brak reakcji na informacje o nadużyciach. Sąd wskazał zarazem, że odpowiedzialność za działania duchownego z okresu przed utworzeniem tej diecezji w 1992 roku może dotyczyć Archidiecezji Krakowskiej.

Według informacji przedstawionych w sprawie, po utworzeniu Diecezji Bielsko-Żywieckiej Szymik poinformował jej ówczesnego ordynariusza o zdarzeniach. Kościelne działania podjęto w 2014 roku. W postępowaniu kanonicznym ks. Wodniak miał przyznać się do współżycia z osobą nieletnią; został następnie zawieszony i ukarany przez Kościół.