Koalicja chętnych planuje jesienią ćwiczenia wojskowe w Polsce. Według rzecznika rządu federalnego Niemiec Stefana Korneliusa, Niemcy wezmą w nich udział, a władze analizują zakres i formę zaangażowania.
Ustalenia dotyczące udziału Niemiec
Kwestią niemieckiego udziału ma zająć się niemiecko-francuska rada do spraw bezpieczeństwa i obrony, która zbierze się w bazie lotniczej Nörvenich w Nadrenii Północnej-Westfalii. W spotkaniu mają uczestniczyć kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz prezydent Francji Emmanuel Macron. Wcześniej niemieckie kręgi rządowe sygnalizowały, że Niemcy nie będą uczestniczyć w planowanych manewrach.
Decyzję o przeprowadzeniu pierwszych międzynarodowych ćwiczeń sił przewidywanych do działania po ewentualnym rozejmie w Ukrainie uzgodniono podczas spotkania około 25 przywódców w Paryżu. Premier Donald Tusk poinformował, że ćwiczenia w Polsce mają odbyć się głównie z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich. Z przekazywanych informacji wynika, że manewry mogą obejmować pracę sztabów nad procedurami decyzyjnymi i przerzutem sił, bez konieczności szerokiego przemieszczania żołnierzy oraz sprzętu w terenie.
Siły po ewentualnym zawieszeniu broni
Utworzenie wielonarodowych sił pod europejskim dowództwem, przeznaczonych do wsparcia zabezpieczenia ewentualnego zawieszenia broni, zostało uzgodnione w grudniu 2025 roku podczas rozmów w Berlinie. Macron oświadczył, że formacja jest gotowa do działania. Merz zaznaczył, że o charakterze i zakresie wkładu Niemiec zdecydują rząd federalny oraz Bundestag.
Koalicja chętnych działa od stycznia 2025 roku i zrzesza obecnie 37 państw, przede wszystkim europejskich. W jej działania zaangażowane są również Kanada, Japonia i Turcja.
