Były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski poinformował w środę w mediach społecznościowych, że jest na wolności. Zapowiedział, że ze względów procesowych nie będzie komentował działań prokuratora, a dalsze informacje przekaże następnego dnia.

Zatrzymanie i zarzuty

We wtorek Świrski został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zatrzymano także Cezarego J., który przebywał w województwie podlaskim. Czynności prowadzono na polecenie Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Według prokuratury obu mężczyznom przedstawiono zarzuty wspólnego nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków podczas pełnienia funkcji w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej. Postępowanie dotyczy finansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy” w 2017 roku.

Śledczy wskazują, że kampania miała być sprzeczna z celami statutowymi fundacji i spowodować szkodę majątkową w kwocie co najmniej 8 428 542,74 zł. W komunikacie podano również, że usługi marketingu politycznego o tej wartości miały zostać przekazane na rzecz Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, z naruszeniem przepisów ustawy o partiach politycznych.

Świrski i Cezary J. nie przyznali się do winy oraz złożyli wyjaśnienia. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.