Iran rozważa zwiększenie presji na Stany Zjednoczone poprzez działania mogące zakłócić żeglugę w rejonie cieśniny Bab al-Mandab — podał Reuters. Według agencji jednym z możliwych instrumentów oddziaływania mogłoby być wykorzystanie powiązanego z Teheranem jemeńskiego ruchu Huti.

Znaczenie szlaku

Bab al-Mandab stanowi połączenie między Morzem Czerwonym a Zatoką Adeńską i jest wykorzystywana przez statki handlowe oraz tankowce. Według danych przytoczonych przez tygodnik „Economist” przez ten szlak przechodzi około 30 proc. światowego transportu kontenerowego, 10 proc. towarów przewożonych drogą morską oraz 8–10 proc. transportów ropy i gazu.

Przedstawiciel ruchu Huti, Mohammed al-Farah, oświadczył Reutersowi, że w przypadku pogorszenia sytuacji Bab al-Mandab i cieśnina Ormuz mogłyby zostać zamknięte przez „sojusz operacyjny”. Ocenił również, że taki rozwój wydarzeń mógłby podnieść ceny ropy do 200 dolarów za baryłkę. Była to prognoza przedstawiciela Huti, a nie potwierdzona prognoza rynkowa.

Ryzyko dla transportu i rynku energii

Po rozpoczęciu wojny w Strefie Gazy jesienią 2023 roku Huti przeprowadzali ataki na statki na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej. Część armatorów kierowała wówczas jednostki na trasę wokół południowej Afryki, co wydłużało przewozy i zwiększało ich koszty.

Eksperci cytowani przez Reuters wskazali, że jednoczesne zakłócenie ruchu przez Bab al-Mandab i Ormuz mogłoby wpłynąć na handel energią oraz bezpieczeństwo regionalne. Andreas Krieg z King’s College London ocenił, że blokada Bab al-Mandab byłaby rozważana przez Teheran w razie uznania szerokiej eskalacji za nieuniknioną. Abdulaziz Sager z Gulf Research Center zaznaczył, że próba ograniczenia żeglugi mogłaby wywołać odpowiedź Stanów Zjednoczonych i ich partnerów regionalnych.

Prace nad regulacjami dotyczącymi Ormuzu

AFP podała, że irański parlament rozpoczął prace nad projektem ustawy dotyczącym bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju cieśniny Ormuz oraz Zatoki Perskiej. Projekt ma dotyczyć zasad kontroli ruchu na trasie, przez którą przed konfliktem przechodziła około jedna piąta światowego eksportu ropy i gazu.