Ryzyko dla żeglugi na Morzu Czerwonym

Według relacji szwajcarskiego dziennika Blick, Iran może wykorzystywać wpływy w regionie do zwiększania presji na międzynarodową żeglugę. W centrum rozważań znajduje się możliwość działań prowadzonych przez Hutich w Jemenie przeciwko statkom przepływającym przez Morze Czerwone i jego południowe podejście.

Znaczenie strategiczne ma cieśnina Bab al-Mandab, położona między Jemenem a państwami Rogu Afryki. Szlak ten łączy Morze Arabskie z Morzem Czerwonym i Kanałem Sueskim, stanowiąc jedną z tras transportu towarów między Azją a Europą. Zakłócenia żeglugi w tym rejonie mogą powodować przekierowywanie statków wokół Afryki, wydłużenie dostaw oraz wzrost kosztów przewozu i ubezpieczenia.

Przywoływani w publikacji eksperci oceniają, że Huti dysponują rakietami, bezzałogowcami, dronami morskimi oraz minami morskimi. Zwracają uwagę, że samo ryzyko wystąpienia min może skłaniać armatorów do czasowego ograniczenia ruchu. Informacje o konkretnych parametrach uzbrojenia i zdolności do trwałego zablokowania cieśniny wymagają jednak niezależnej weryfikacji.

Powiązanie z napięciami wokół Iranu

Scenariusz działań na Morzu Czerwonym jest przedstawiany w kontekście napięć między Teheranem, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Równolegle istotnym punktem bezpieczeństwa morskiego pozostaje cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest część światowego eksportu ropy i gazu. Ewentualne utrudnienia na obu trasach mogłyby wpłynąć na rynki energii, handel morski oraz ceny towarów.

W materiale wskazano również na możliwe konsekwencje polityczne dla prezydenta USA Donalda Trumpa, zwłaszcza w związku z wyborami uzupełniającymi. Skala takich skutków zależałaby od czasu trwania zakłóceń, reakcji sił morskich państw regionu, decyzji armatorów oraz działań dyplomatycznych podejmowanych przez państwa Zatoki Perskiej i Organizację Narodów Zjednoczonych.